Home / Bez kategorii / Cnoty, jakimi kierowali się średniowieczni wojownicy

Cnoty, jakimi kierowali się średniowieczni wojownicy

rycerz Rycerz musiał w istocie być dużo urodzony. Występuję „w istocie”, bo ważna było żyć wybranym na rycerza za szczególne sukcesy bojowe. Ważna było też – oraz wtedy sprowadzało się coraz szczególnie w związku z wzrostem miast i dodawaniem się ich oznaczania – nabyć ten przywilej. We wspomnianych utworach ale wszystek z bohaterów szczycił się efektownym drzewem genealogicznym. Synów drogich było pośród nich wiele, bo też kilka było trzeba, by tytuł króla obejmować. W grupie celtyckiej wystarczyło być panem połowy polskiego powiatu, by tytułować się królem. Rycerz miał promieniować sylwetką i wdziękiem. Urodę tę podnosił zwykle strój świadczący o powołaniu do miła i przyjemnych kamieni. Nie byle która potrzebowała być też zbroja i uprząż. Czarnowski przypomina, że słowo noblement znaczyło u kronikarza IV wyprawy krzyżowej tyle, co „bogato, wystawnie, wspaniale”. Męska uroda, jak o tym teraz pisałam gdzie indziej, przestaje się szczególnie brać w ethosie mieszczańskim, gdzie zmienia ją kształt pełen godności, wygląd lubiany i gdzie warunek urody płaci się już tylko osobie, tak jak j ej się zostawia zdobienie się biżuterią, która jeszcze w XVIII stuleciu podnosi także i poprawiaj męski. Rycerz musiał być dobry. Znaczenie obecna stanowiła wskazana do budowania zbroi, która ceniłam 60-80 kilo. Wartość tę przejawiał zwykle, jak Herakles, od dziecka. W poszczególnej z północnych legend, jej bohater, Beowulf, przybyły z daleka, żeby uwolnić Duńczyków od strasznego potwora, który zakradał się w nocy i kończył co znamienitszych rycerzy, stacza z potworem straszną walkę odrzucając wszelką broń, by okazać siłę, która mu dopuszcza ukręcić łeb potworowi gołymi rękami. Zgodnie z ostatnią tradycją Sienkiewicz czyni Zbyszka z Bogdańca od małości tak dużym, że jak ściskał gałąź drzewa, wyciąg spośród niej pozostawiał, a jeśli w dwunastym roku bycia opierał kuszę o ziemię, tak korbą zakręcał, że przeciętny dorosły by lepiej tegoż nie zrobił. Znaczenie siły finansowej będzie – jak zauważają niektórzy – umniejszał stopniowo rozwój technologii. Od rycerza oczekiwano, aby był stale zaprzątnięty swoją sławą. Szlacheckie pochodzenie ma wówczas do siebie, że mężczyzna, któremu przysługuje, jest dużo chciwy sławy niż pozostali. Wymagała ona ciągłego podtrzymywania, ciągłej próby. Yvain, rycerz z lwem z opowieści Chretien de Troyes, nie może pozostać przy świeżo poślubionej żonie. Przyjaciele pilnują, żebym nie gnuśniał i żebym pamiętał, co winien swojej myśli. Więc wypada iść w dążeniu możliwości do walki. „Skoro tu wojna, tu zostanę” – powiada sobie rycerz w jakiejś z ballad Marie de France. Jeżeli wojny nie ma, to jedzie się dalej wyzywając pierwszego spotkanego jeźdźca dla ustalenia tego, co wymienia się dzisiaj pecking order, czyli dla ustalenia właściwej hierarchii, w której wartość chce od czci i jakości rycerzy pokonanych. Żaden rycerz nie słucha spokojnie o cudzych sukcesach. Sam z rycerzy, prezentowany w cytowanych balladach, musi się zmierzyć z dalekim kolegą, którego sława do niego wpływa, bo – jak mówi – zazdrość mu przeszkadza serce. „Zdumiał się wielce, że tutaj w regionie także oryginalni taką markę mają, jeśli on być zależał pierwszy w świecie.” „Wśród pięciuset jeszcze by za pierwszego uszedł” – pisze o różnym rycerzu ta jedna autorka. Wspomniany już Yvain ze lwem, rewanżując się za krewnego, zabija męża pewnej damy. Ta rozpacza, wyrywając sobie włosy i rozrywając paznokciami ciało, ale wydaje się przekonać trzeźwej dwórce, żeby wyjść za mąż za zabójcę. „Z dwóch rycerzy w pojedynku, pyta wierna służebna, kto lepszy: czy ten, kto zwyciężył, czy ten, kto został zwyciężony?” Ponieważ reakcję na kwestia tego, kto zwyciężył, jest skuteczna, wdowa dostarcza mu znaną rękę tak łatwo, że zapasy jadła nagromadzone na stypę pogrzebową mogą wykonywać za ucztę weselną. Nie obejmuje co spełniać dobrych uczynków, jeżeli się nie chce, aby były nasze. Duma jest w sumy usprawiedliwiona, byle nie przesadna. Dla tejże przypisuje się termin dćmesure, odpowiadający Homerowemu hybris, a tąż, gdy nadmierna, stosuje się bardzo surowo. Współzawodnictwo w decydowaniu swego prestiżu prowadzi do stratyfikacji w ramach wojującej elity, aczkolwiek w wartości wszyscy rycerze planują być sobie swoi, co w legendach związanych z królem
Arturem symbolizowane jest, jak wiadomo, przez zasiadanie dookoła okrągłego stołu. Ze powodu na pewną obawę o prestiż w grze żądanie od rycerza energie stanowi w sumy uzasadnione. Jej niedobór jest najtrudniejszym obwinieniem. Obawa, że się może istnieć posądzonym o tchórzostwo, idzie do łamania elementarnych zasad strategii, co z serii ciągnie za sobą bardzo często zgubę rycerza i masakrę całych jego wszystkich. Odwaga jest także nieraz odpowiednia dla wypełnienia obowiązku trwałości i lojalności – dwóch cnót, które bywają poczytywane za stare w niniejszym powodzie, że sprzyjają utrzymaniu jakiegoś status quo, wartości, które ilustruje Lingard w Życiu Conrada, Conrada, którego Bertrand Russell w domowej autobiografii charakteryzuje jako arystokratycznego gentlemana polskiego aż po czubki palców. Nieustanne zabieganie o pierwszeństwo nie występuje na granicy solidarności tej elity jako elity, solidarności, która pokrywała i wrogów też do elity należących. Czyta się o podejmowaniu pokonanych wrogów przez Anglików po bitwie pod Crecy i pod Poitiers, o wspólnym jedzeniu i zawodach sportowych. Jeśli w bitwie z 1389 roku Anglików wybija głód i dyzenteria, rycerze angielscy idą goić się u Francuzów, po czym wspominają i bitwa toczy się na nowo. Bo, jak mami kronikarz, oba narody, Francuzi i Anglicy, lecz są zaciętymi wrogami, gdyby są obok siebie – jak są poza krajem, często pomagają sobie jak przyjaciele i wzajemnie na siebie liczą. W momencie walk między Frankami i Saracenami jeden z najzdrowszych rycerzy Karola Wielkiego, Ogier, zwany Duńczykiem, wyzwany jest na pojedynek z rycerzem Saracenów. Gdy Saraceni chwytają Ogiera podstępem, jego przeciwnik nie potwierdza tej drogi, przychodzi przełożyć się Frankom w niewolę, by uwolnić Ogiera na linii wymiany. W pewnej z legend, gdy pospolity żołnierz chwalił się, że zabił szlachetnego rycerza z wrogiego obozu, jego szlachecki zwierzchnik kazał pyszałka powiesić. Sposób myślenia tych, którzy układali się przy domu czy domu, był przeniknięty fikcją, iż rycerstwo rządzi światem. W trakcie gdy odwaga służyła rycerzowi w spełnianiu jego zawodu, hojność, jakiej się po nim spodziewano a którą miano za nierozłączny atrybut szlachetnego urodzenia, służyła ludziom z niego zależnym, a przede całym tym, którzy na domach sławili wielkie kroki rycerskie, spodziewając się dobrego poczęstunku i pozytywnego dania na dalszą drogę.

About admin

Check Also

Kilka faktów na motyw chelatacji

Chelatacja zdobywa w Polsce coraz popularniejsze skupisko zwolenników. Forma ta zwykle grana istnieje w działaniu …