Home / Z kraju / W formie, jak za godzinę parkowania w samym centrum miasta płacimy maksymalnie 3 złote, nie mieszajmy się, że odnajdą się inwestorzy skłonni budować wielopoziomowe parkingi, które pozwalały uspokoić śródmieścia i sprawić więcej przestrzeni przyjaznej pieszym.

W formie, jak za godzinę parkowania w samym centrum miasta płacimy maksymalnie 3 złote, nie mieszajmy się, że odnajdą się inwestorzy skłonni budować wielopoziomowe parkingi, które pozwalały uspokoić śródmieścia i sprawić więcej przestrzeni przyjaznej pieszym.

Reklama: Zarządzanie parkingiem Bydgoszcz

W postaci, jak za godzinę parkowania w jednym sercu miasta płacimy maksymalnie 3 złote, nie łudźmy się, że odnajdą się inwestorzy skłonni budować wielopoziomowe parkingi, które umożliwiły uspokoić serca i sprawić więcej przestrzeni przyjaznej pieszym. Miasta muszą też kształtować politykę taryfową, tak jak spełniają to np. w sukcesie biletów komunikacji miejskiej – mówili uczestnicy debaty poświęconej parkingom na Zbytach Autostrada Polska 2016 w Kielcach.

Przy obecnej bardzo niskiej cenie parkingowej nie jest możliwości na znalezienie partnerów do budowy wielopoziomowych miejsc postojowych na obrzeżach centrów miast i odzyskanie przyjaznej pieszym przestrzeni. 

Nikt nie zyska na siebie ryzyka finansowego takiej inwestycji, jeśli będzie mógł ściągać maksymalnie 3 złote za godzinę postoju na mieszkaniu parkingowym, którego wybudowanie, w przeliczeniu na samo miejsce, jest bezcenne w najtańszej opcji 7 do 8 tysięcy euro.

Zdaniem eksperta stawki za parkowanie w ścisłych centrach dużych centrów są w ostatniej chwili sztucznie zaniżone. Jak iluzoryczną jest 3-złotowa opłata świadczona przez ministerstwo za godzinny postój w okolicy płatnego parkowania, jego daniem widać bezpośrednio w Poznaniu.

Dziś w porach szczytu zaparkowanie auta na ulicy św. Marcin jest około niewykonalne. Stawka za parkowanie tam jest taka sama gdy w pełnej Polsce, czyli 3 zł za godzinę. Paradoksem stanowi wówczas, że z początku braku miejsc postojowych poznaniacy parkują na zachowaniach prywatnych, płacąc bez zająknięcia 5 zł. Rozmawianie o podwyższeniu opłaty maksymalnej przez samorządy jest jednak traktowane niemal jak atak na wolność kierowców. Wspomniał też o nowych aspektach problemu związanego z brakiem możliwości kształtowania stawki maksymalnej przez samorządy.

Nieco wyższa wartość za parkowanie powinna wymusić rotację aut. Dziś jest naprawdę, że kierowca, który poszukuje miejsca parkingowego, nie tylko dodaje się do tworzenia korków i emisji spalin, ale także finalnie traci wiele pieniędzy poprzez wyższe spalanie paliwa – argumentował i dodał, że ewentualne uwolnienie stawek parkowania i złożenie ich do dyspozycji samorządów przyda się do osiągnięcia materiałów na budowę parkingów wielopoziomowych, likwidację miejsc postojowych przy ulicach, i poprzez to zwierzę przyjaznej przestrzeni wolnej od spalin i hałasu.

Wykonujemy próby komunikacji z Ministerstwem Infrastruktury i Budownictwa. Dialogu lecz nie ma, tak niczym nie stanowiło go z poprzednim rządem. Ministerstwo nie mówi się po żadnej stronie, bojąc się chyba utraty zaufanie części wyborców. Cała polityka parkingowa jest również masa nowych mechanizmów. Wiele miast pozostaje na ostatnie, że nie stanowi w kształcie zastosować stawek w niedzielę, czyli w soboty, gdyż tego więcej zakazuje ustawa.

Aby długo nie szukać, można tutaj podać przykład turystycznego centrum Krakowa, które w dni niezależne z pracy korkuje się bardzo, również kiedy w dni powszednie, i na ostatnie wszystko nakłada się jeszcze kwestia smogu. Podkreślano też, że przy tych możliwościach technicznych możliwe jest pewne sterowanie opłatą za parkowanie, w relacje od nasycenia miejsc parkingowych. W konsekwencji mogłoby toż spowodować maksymalne korzyści kierowcom. Niestety nie zezwala na ostatnie ustawa.

Nie bójmy się przekazywać kwestii stawek za parkowanie w gestię samorządów. Ostatecznie to włodarze miasta i wyborcy powinni stanowić jakiego miasta chcą i czy rozliczać swoich rządzących.

About admin